Dyscyplina musi być
Naruszanie dyscypliny w pracy naraża firmę na straty. Przełożony ma prawo ukarać osobę, które popełniła wykroczenie. Spożywanie alkoholu w miejscu pracy uważane jest powszechnie za jedno z najcięższych przewinień (chociaż są też i inne). Opowiem historię, która wydarzyła się w firmie gdzie pracuję. To firma kurierska. Mamy 15 samochodów, którymi dostarczamy tanie przesyłki kurierskie. Dlatego na naszych samochodach widnieją napisy tanie przesyłki kurierskie. Kiedyś jeden z moich kolegów zachował się bardzo nieodpowiedzialnie. Przed wyjazdem w trasę napił się alkoholu. Całe szczęście, że jednak nie wyjechał w trasę. Konsekwencje jego czynu mogły być wtedy bardzo przykre. Oczywiście poniósł konsekwencje swego czynu, ale wszystko zostało wewnątrz firmy. Gdyby to wszystko wyszło na zewnątrz, to ludzie pomyśleliby, że firma, która oferuje tanie przesyłki kurierskie jest do niczego. Nie mieliby do nas zaufania. O sposobie praktykowania winnego decyduje kierownik zakładu pracy. On rozstrzyga jakie środki wybrać. Wszystko zależy od rodzaju przewinienia oraz dotychczasowego stosunku pracownika do wykonywanych obowiązków. Mój kolega dostał najłagodniejszą karę wymienioną w kodeksie pracy: to upomnienie (to chyba dlatego, że zdarzyło mu się to p[pierwszy i mamy nadzieję ostatni raz). Upomnienie można stosować w przypadku każdego wykroczenia. Fakt udzielenia nagany może być podany do wiadomości publicznej, jeśli będzie to uznane za korzystne ze względów wychowawczych lub dla podniesienia morale załogi. W przypadku, o którym wspomniałam, nie zostało to upublicznione. Dobrze, że nie został ukarany najcięższą karą – wyrzuceniem z pracy. A tak tez mogło być. Gdyż było to bardzo poważne naruszenie podstawowych obowiązków. Ale wszystko dobre, co się dobrze kończy. W tym przypadku kolega miał naprawdę wielkie szczęście.

To nie możliwe !?
Trudno niekiedy uwierzyć, że każda z nas ma szansę zrobić karierę jeśli tylko umiejętnie pokieruje życiem zawodowym. Wiem to na własnym przykładzie. Z wykształcenia jestem inżynierem środowiska. Pięć lat temu, gdy o interesującą pracą w moim zawodzie było trudno, zdecydowałam się zrobić kursy podstaw księgowości. Trafiłam wtedy do dużej firmy kurierskiej. Firma zajmowała się dostarczaniem przesyłek do klientów w całym kraju, a także za granicą. W swojej ofercie miała również usługę tanich przesyłek kurierskich. Aby zyskać klientów obniżono koszty przesyłek stąd nazwa: tanie przesyłki kurierskie. Nie znaczyło to jednak, że te tanie przesyłki kurierskie docierały później do adresata, bądź nie docierały w ogóle, albo, że docierały uszkodzone. Jak już pisałam, znalazłam zatrudnienie w tej firmie. Zaczęłam od prac pomocniczych. Ucząc się awansowałam na stanowisko kierownika sekretariatu.
Dwa lata temu powierzono mi funkcję głównej księgowej. Mam nadzór nad ogromnymi finansami. Muszę być doskonale zorientowana w obowiązkach, przepisach, wiedzieć jak je wykorzystać, aby z jednej strony działać zgodnie z prawem, a z drugiej podejmować decyzje według zasad: co nie jest zabronione jest dozwolone. Jest to praca dająca mi dużą satysfakcję, ale wymagające silnej konstrukcji, psychicznej i cierpliwości. Ciągle muszę się uczyć nowych rzeczy. Wiele spraw zależy tylko od mojej decyzji. Na początku więc tak się denerwowałam, że chudłam. Teraz już sobie radzę. Mimo iż nadzór nad pieniędzmi przysparza wiele stresów, jestem bardzo zadowolona. Do swojego dawnego zawodu nie chciałabym już wracać. Cieszę się także z tego, ze dużo zarabiam. Z miesięczna pensją około trzy tysiące złotych nie mam kłopotów finansowych. Pisałam, że trudno uwierzyć, że każda z nas ma szansę zrobić karierę, ale jeżeli uwierzymy w siebie to można.
Rodzi się problem
Dlaczego w Polsce każdego roku przychodzi na świat coraz mniej dzieci? Czemu kobiety odkładają w bliżej nieokreśloną przyszłość decyzję o macierzyństwie? Odpowiedzi na te pytanie w zasadzie są proste. Matki nie maja pewności, że są otoczone opieką ze strony państwa, że po urodzeniu będą mogły kontynuować pracę zawodową i zapewnić rodzinie środki do godziwego życia. Są jednak pracodawcy, którzy udowodnili, że przy odrobinie dobrej woli można ułatwić kobiecie powrót do pracy po urodzeniu dziecka i jeszcze na tym nie stracić. Przykładem takiego pracodawcy jest mój szef. Szef firmy kurierskiej która dostarcza klientom przesyłki. Firma w swojej ofercie ma także usługę: tanie przesyłki kurierskie. Niektórzy uważają, że wszystko co tanie jest złe. A tu proszę. Niespodzianka! Tanie przesyłki kurierskie pomogły mi „urodzić dziecko”. Widok kobiety z małym dzieckiem na ręku nie jest w firmie sensacją. W lodówce jest specjalna pólka na rzeczy młodej mamy i w razie potrzeby pokój do jej dyspozycji. Gdyby na przykład chciała ściągnąć pokarm, ma ku temu warunki. Niektóre firmy idą tak na rękę kobietom, że wolą poczekać kilka, a czasami kilkanaście miesięcy na swoją pracownicę. Ponieważ doceniają jej atuty, rozumieją, że sprawdzony wykwalifikowany pracownik to kapitał, z którego firma nie powinna rezygnować. Często już wprowadzanie nienormowanego czasu pracy przez kilka miesięcy wystarczy, aby panie wracały po urlopach macierzyńskich do swoich firm, a odchodziły do konkurencji. Ja i dziewczyny ze mną pracujące w firmie zajmującej się tanimi przesyłkami kurierskimi, nigdy z własnej woli nie odejdziemy ze swojej firmy. Pod tym względem firma jest w porządku. Kobiety są cenionymi pracownikami. Nic więc dziwnego, ze duże firmy powoli wychodzą z coraz to lepszymi pomysłami i rozwiązaniami dla młodych mam.
Kariera czy Dziecko?
Często zadajemy sobie pytanie: dziecko czy kariera. A może jedno i drugie. Firm przyjaznych rodzicom jest na świecie coraz więcej. Nie odmawiają młodym mamom prawa do kariery – idą im na rękę, starają się ułatwić im pogodzenie pracy z opieką nad dzieckiem. Chcąc ułatwić mamom życie, niektóre firmy (tak jak np. ta w której ja pracuje, zajmuje się dostarczaniem przesyłek kurierskich, a nawet tanich przesyłek kurierskich do klienta) próbują założyć na swoim terenie przedszkola dla dzieci pracowników choć podobno jest to ze względów formalnych urzędowa droga przez mękę. Ja pracuję w swojej firmie już 5 lat i nie zamieniłabym jej na żadną inną. Gdy przyjmowałam się do pracy, wszyscy mi odradzali. Twierdzili, że co to za firma, która w swojej ofercie ma tylko tanie przesyłki kurierskie. Ale my zaczynaliśmy właśnie od realizowanie tanich przesyłek kurierskich i na nich naprawdę były zyski. Mieliśmy bowiem więcej klientów, niż firmy oferujące drogie dostawy przesyłek. Ale wracając do mojej pracy. Pisałam, że nie zamieniłabym tej firmy na żadną inną. Tak – bo tu jest prawdziwa życzliwość wobec pracownika, panuje tu niemal rodzinna atmosfera. Pamiętam obawy jakie miałam gdy byłam w ciąży. Szef mnie zapewnił jednak, że po powrocie będę miała etat. Po porodzie dostałam dwa duże bukiety kwiatów. Jeden od kolegów, a drugi od szefa. Gdy wróciłam do firmy zaproponowano mi pracę w godzinach najbardziej dla mnie dogodnych. Byłam zaskoczona, że mogę później przychodzić i wcześniej wychodzić z firmy. Potrafiłam jednak pogodzić pracę z wychowaniem syna. Dzisiaj wiem, że na swoją firmę zawsze mogę liczyć. Ja byłam traktowana wręcz opiekuńczo, ale inne kobiety tak samo. A gdy któryś z kolegów zostaje tatą, otrzymuje trzy dni wolnego. Niech pomaga żonie i cieszy się maleństwem. Oby więcej takich firm.
Tanie przesyłki kurierskie
W Polsce panuje dzisiaj duże bezrobocie. Bez pracy są zarówno kobiety jak i mężczyźni i to z różnym wykształceniem. Nie dziwi, że pracy nie maja osoby bez wykształcenia, ale dziwi, że nawet osobom po studiach trudno dzisiaj znaleźć satysfakcjonującą pracę. Ja tez obecnie jestem osobą bezrobotną i to bez prawa do zasiłku. Wcześniej pracowałam an ½ etatu. Była to firma zajmująca się dostarczaniem tanich przesyłek kurierskich. Sądziłam, że skoro firma decyduje się na tanie przesyłki kurierskie to pewnie ma pieniądze na rozwój. Ale okazało się, że nie. Że tanie przesyłki kurierskie to był tylko taki chwyt reklamowy, żaby przyciągnąć klienta. Fakt faktem szef stwierdził, że ograniczy liczbę pracowników i na pierwszy ogień poszłam właśnie ja. Zostałam więc osobą bezrobotną. Tylko od czasu do czasu udaje mi się znaleźć pracę na czarno. A przecież to nie jest mój wybór. Wynika to z sytuacji jaka panuje na rynku pracy. W mojej miejscowości nie liczy się wykształcenie. Ważne są znajomości. Człowieka wykorzystuje się na każdym kroku. Ostatni pracowałam po dziewięć godzin dziennie plus pięć godzin w sobotę za czterysta złotych miesięcznie. Czy ktoś chciałby pracować tyle czasu za takie pieniądze. Każdemu z nas życie przynosi niespodzianki. Dzisiaj ja jestem bezrobotna. Jutro bezrobotnym może być ktoś inny. A są ludzie, którzy nie szanują bezrobotnego. Nie chcą utrzymywać bezrobotnego (bezrobotni pobierają niekiedy zasiłek). Na mnie też różnie nie raz patrzą. Ale jak już pisałam każdemu życie może przynieść przykra niespodziankę. Na przykład ktoś może stracić pracę. I być może przyjdzie czas, że ja będę utrzymywać tego bezrobotnego, który dzisiaj śmieje się ze mnie. Nie będę jednak tego wypominać, bo wyznaję zasadę, że trzeba być człowiekiem w każdej sytuacji. I nieważne czy drugi człowiek to bezrobotny, kaleki czy bogaty. Szanujmy go, a życie będzie lżejsze.